Test Aprilia Scarabeo 125- Włoski mieszczuch

16. 10. 25
posted by: Sebastian
Odsłony: 1016

W dobie boomu na motocykle pojemności połowy szklanki, każdy znudzony staniem puszką w korkach zadaje sobie pytanie: jaką by tu 125-kę kupić, by sprawnie dostać się do celu? Wsród wielu ciekawych propozycji w klasie 125 ccm chcę Wam dziś przedstawić bardzo fajną, jednocześnie mało znaną postać - Aprilia Scarabeo 125.

 Aprilia Scarabeo 125 test

   Bohaterka naszego testu, jest przedstawicielką licznej grupy skuterów 125, choć właściwie ze względu na gabaryty można by ją powoli wcisnąć w maxi skutery. Już na samym wstępie widać, że spośród rówieśników wyróżniają ją duże, szesnasto-calowe koła. Cała bryła jest utrzymana w modnym ostatnio klimacie retro, co szczególnie podkreślają chromy (swoją drogą świetnej jakości) na elementach oświetlenia i lusterkach. Wspomniane duże koła ładnie komponują się z głębokimi błotnikami, które dobrze chronią kierownika (tudzież kierowniczkę, a co! ), a fabryczny kuferek nie zaburza lini i podnosi jednocześnie funkcjonalność skarabeusza. Ogólne pozytywne wrażenie podkreśla obszerna kanapa, która cieszy oko swoim profilem, jak i świetnym materiałem tapicerki, który mimo prawie 10 lat na karku, dalej nie prezentuje żadnych oznak zmęczenia.

 Siedzenie Aprilia Scarabeo 125

   Silnik

   Jeżeli zagłębimy się w kwestie techniczne, również nie mamy powodów do narzekań. Skuter do 2003 roku napędza sprawdzony, czterosuwowy silnik austriackiej firmy Rotax, która od lat produkuje jednostki napędowe do motocykli m.in BMW czy rodzimej dla skarabeusza Aprilii. Swoją drogą, jest to jednostka wspólna z innym skuterem tej włoskiej mark i- modelem Atlantic 125 - dzięki czemu nie musimy się martwić o dostęp do części zamiennych. Generuje on 15KM i 12 Nm co pozwala całkiem sprawnie poruszać ważący 154kg pojazd. W prezentowanym egzemplarzu zastosowano już silnik produkcji Piaggio, który posiada praktycznie te same parametry. Zaleta jest jeszcze większa dostępność części i tanich zamienników, ze względu na szerokie zastosowanie silnika piaggio w innych skuterach.

Silnik Scarabeo 125 test

Zawieszenie 

   Za wybieranie nierówności odpowiada proste, ale solidne i skuteczne zawieszenie o średnicy lag 35mm i jeden amortyzator z tyłu renomowanej marki Sachs. Obok zawieszenia, tym co odpowiada za bezpieczną i komfortową jazdę są hamulce - tutaj też nie ma powodu do wstydu: z przodu mamy tarczę o słusznej srednicy 260mm i aż 3 tłoczkowy zacisk, przy tylnym kole pracuje natomiast tarcza o średnicy 220 mm i dwutłoczkowy zacisk. Co ciekawe, Aprilia została wyposażona w kombinowany ukłąd hamulcowy, co przy wciśnięciu tylnego hamulca, powoduje również, że część siły kierowana jest do przedniego zacisku. W efekcie hamowane są oba koła, co znacznie podnosi skuteczność.

 Hamulce Aprilia Scarabeo 125

Schowki

   Idąc dalej, skuter z reguły jako praktyczny środek lokomocji powinien posiadać schowki. Scarabeo ma jeden. Albo dwa, jeżeli jest wyposażony w kufer. Albo cztery, jeżeli dołożymy dwa obleśne, boczne kufry. Nie ma tutaj typowego schowka pod siedzeniem. Ze względu na bardzo duże koła zabrakło miejsca na schowek. W zamian pod siedzeniem ukryto wlew paliwa do zbiornika mieszczącego około 8l benzyny i łatwy dostęp do gąbkowego filtra powietrza. Kierujący ma do dyspozycji jeden, dość obszerny schowek zamykany na kluczyk, który znajduje się pod kierownicą. W zależności od wyposażenia, Scarabeo posiadało centralny kufer o pojemności 28,32 lub 35 litrów.

 Aprilia Scarabeo 125 Schowek

Pozycja

   Po zajęciu miejsca za kierownicą mamy przed sobą dość standardowy zestaw zegarów z prędkościomierzem, wskaźnikami poziomu paliwa i temperatury, zegarkiem i zestawem standardowych kontrolek. Przełączniki mają przemyślanie rozmieszczone przyciski, są wygodne w obsłudze i to tyle, nie ma się nad czym rozwodzić. Na pochwałę zasługują lusterka zapewniające dobrą widoczność wstecz.

 Zegary Scarabeo 125

W mieście

   Czas się przejechać. Odpalamy jak każdy skuter - z wciśniętym jednym z hamulcem. Czterozaworowa jednostka pracuje z miłym, dość cichym pomrukiem. Na zimnym silniku jest dość ospały, lecz szybko nabiera temperatury i po chwili okazuje się już być całkiem żwawym skarabeuszem. Po rozgrzaniu bez protestów rozpędza się do ponad 100km/h, prędkość maksymalną osiąga w okolicach 115-120 kilometrów na godzinę. Szczerze mówiąc spodziewałem się słabszych wyników, miłe zaskoczenie.  Trzeba w tym miejscu podkreślić, ze przy wspomnianych prędkościach dalej zachowuje się neutralnie a zawieszenie nie wykazuje oznak nerwowości. Jazda po ruchliwych ulicach Warszawy, gdzie powiedzmy sobie szczerze - 50km/h to dla kierowców abstrakcja, Scarabeo dzielnie walczy z puszkami i nie jest zawalidrogą. Swoją drogą, często łapałem się podczas testu, że wskazówka prędkościomierza jakoś wysoko zawędrowała- przez pewne prowadzenie nie czuć prędkości.  Jazda po mieście poprzecinanym koleinami, dziurami i torami tramwajowymi to żadne wyzwanie, duże koła nie wpadają w nie tak, jak ma to miejsce w większości skuterów wyposażonych w mniejsze obręcze. Chyba wole jednak duże koła niż schowek pod siedzeniem.

W trasie

   Wygodne siedzenie podpowiada mi, żebym wybrał się za miasto. W sumie - czemu nie! Zabieram włoszkę na spacer po Kampinosie, mniejszy ruch, ładne widoki, nienajgorsze drogi. Gdy w koncu udaje się opuścić ostatnie tereny zabudowane na DW580 i odbić w stronę Puszczy Kampinoskiej okazuje się, że jazda ze stałą prędkością ok 90km/h nie jest żadnym problemem i sprawia całkiem sporo frajdy. Na swoim KTM'ie nie wpadłbym na to. Zakręty, łuki, ciasne, długie, wąskie,szerokie bez różnicy, wszystkie pokonuje jak po sznurku. Gdy po wszystkim trzeba się zatrzymać, hamulce dają radę. Wbrew swoim motocyklowym przekonaniom najczęściej używałem hamulca tylnego, w tym wypadku właściwie obu. Kombinowany układ jest poprostu skuteczniejszy. Ochrona przed wiatrem przy tych prędkościach to sprawa drugorzędna, jednak mimo niezbyt rozbudowanej czaszy jest dość dobra. Wystarczy kolana bardziej ściągnąć do środka i załatwione. Dla pragnacych większej ochrony nie będzie problemu z założeniem dużej szyby - producent przewidział dla niej miejsce do przykręcenia stelaża.

 

Podsumowując:

Scarabeo to bardzo ciekawy skuter, który w Polsce jest jeszcze mało znany, co jednak może być sporym plusem dla osób chcących się wyróżnić z tłumu. Duże koła, dobre hamulce, dynamiczny silnik, bardzo dobre prowadzenie i stylowy wygląd. W cenie za jaką można dostać dobrze utrzymany egzemplarz jest napewno propozycją godną rozważenia. Jeżeli zastanawiasz się jaki motocykl 125ccm kupić, przeczytaj równiez test Hondy Varadero 125.

 

 

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save


Powered by JS Network Solutions