Co zabrać na wyprawę motocyklową - Gotowanie

16. 12. 01
posted by: Sebastian
Odsłony: 2912

    Gotowanie. Nawet głupia kawa czy herbata dużo lepiej smakuje, gdy pijemy ją o świcie gdzieś w górach, z dala od ludzi. Czemu mielibyśmy się ograniczać do picia jej w kawiarenkach na starówce? Na szczęście wszystko co potrzebne do zaparzenia porannej kawy i zrobienia jajecznicy w rumuńskich Karpatach zmieścimy miedzy resztą gratów w sakwie.

  Jaka kuchenka:

    Pierwsze polowanie trzeba przeprowadzic na kuchenkę. Jaką wybrać? Możemy celować w stare kostki na benzynę czy dykte (tanio) lub ich nowsze wielopaliwowe odpowiedniki. Niestety druga opcja jest dość kosztowna, a grzanie na benzynie skończy się okopconymi garami. Plus taki, że zawsze (no może prawie..) mamy paliwo w baku. Kolejna opcja to kuchenki gazowe i to te najbardziej polecam. Są lekkie, wygodne, nie brudzą i można przy odrobinie uwagi używać ich w namiocie ( nieoficjalnie oczywiście). Do wyboru mamy tanie kuchenki na jeszcze tańsze kartusze przebijane lub droższe rozwiązanie, w którym kuchenka jest nakręcana na butlę z zaworkiem. W przeciwieństwie do kuchenki na kartusze przebijane,  w tym wypadku możemy w dowolnym momencie rozmontować zestaw. Mimo sporo wyższej ceny kartuszy, polecam jednak kuchenki na kartusze nakręcane ze względu na wygodę w transportowaniu. Z drugiej strony kartusz 500g spokojnie wystarczy nam na dwutygodniowy wypad więc nie zrujnuje nam to portfela. Dla osób, ktore sporo gotują w sieci dostępne są adaptery, które umozliwiają używanie kartuszy przebijanych w kuchenkach nakręcanych jak i wiele adapterów do ponownego napełniania, co robicie oczywiście na własne ryzyko. Polecam szukać kuchenek firm Primus, MSR, Optimus, Sigg. Na zdjęciach MSR Pocket Rocket, malutka kuchenka o sporym potencjale, służy mi już prawie 10 lat...

W czym gotować?

    Jak już jest na czym gotować trzeba mieć jeszcze w czym. Kiedyś używałem tylko nierdzewnego kubka z nierdzewki ze zdjęcia poniżej. Obecnie samego używam tylko na mocno spartańskich wyjazdach enduro, zazwyczaj mój zestaw składa się z: kubka termicznego (denerwowała mnie zimna kawa) , w którym również mieści się chińska zupka jeśli trzeba zaspokoić mały głód. Do gotowania służy aluminiowa, litrowa menażka z radiatorem z decathlona. W zestawie ma pokrywkę-patelnię ale jeszcze jej nigdy nie używałem, co najwyżej jako talerz. W dwie osoby dochodzi tylko drugi kubek termiczny. Taki zestaw wystarcza spokojnie do komfortowego gotowania na biwaku.

  Czym zjeść? 

   Jak już wszystko jest, trzeba mieć jeszcze czym wszamać nasze turystyczne obiady.  Dobra opcja to różnego rodzaju sporki. Tanie, funkcjonalne i zajmujące minimum miejsca, w sam raz na motocyklowe wypady. Do tego wszystkiego dobrze mieć jak zabrać ulubione przyprawy, sól czy chociaż cukier. Bajerancko nadają się do tego pudełka po tabletkach musujących. Same tabletki z multiwitaminą też warto zabrać by uzupełnić braki w organizmie.

Save


Powered by JS Network Solutions