Litwa, Łotwa, Estonia - Szlakiem pustych plaż - Podsumowanie

20. 01. 07
posted by: Sebastian
Odsłony: 2825

Spis treści

Podsumowanie

Po odwiedzeniu Litwy, Łotwy i Estonii w pamięci pozostaje mi przede wszystkim obraz pustych, czystych plaż, pięknej przyrody i spokojnie płynącego czasu. Na północy nie spotkacie tak spektakularnych widoków jak chociażby na Bałkanach, ale zdecydowanie są warte odwiedzenia. Nie najgorsze drogi - nawet szutry są równe i do pokonania szosowym motocyklem - wysoka kultura jazdy, znikomy ruch na drogach, świetne darmowe kempingi w Estonii i możliwość odpoczęcia od zgiełku typowego dla naszego wybrzeża - to zdecydowanie zachęca do objechania ich na motocyklu.

Z informacji praktycznych:

- Jedzenie kosztuje tak w sklepie jak i restauracji podobnie jak w Polsce

- Paliwo od 1,15 do 1,35 euro/ltr PB95

- Często można spotkać stacje benzynowe samoobsługowe

- nie warto jeździć na rezerwie, im dalej na północ tym stacje są rzadsze 

- Litwa, Łotwa, Estonia - ceny rosną w tej kolejności

- Alkohol jest droższy i na Litwie obowiązuje czasowa prohibicja i można go kupić od 10 do 20, a w niedziele między godziną 10 a 15

- Kempingi w Estonii prowadzą Lasy Państwowe i tam należy szukać informacji - RMK

- Mandaty są wysokie, po drodze sporadycznie widać fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości, są oznakowane

- Pasztet mają do kitu

- Litwa, Łotwa i Estonia leżą w innej strefie czasowej niż Polska, obowiązuje tam czas wschodnioeuropejski - po przekroczeniu granicy z Litwą zegarki o godzinę do przodu. Ze względu na czasową prohibicję informacja jest istotna.

Udział w wyjeździe brały dwa motocykle - Yamaha XTZ 750 Super Tenere i Honda CBR 954. Oprócz mnie jechała Ania jako mój plecak i Paweł aka Karolek.

Zdjęcia zostały wykonane przez ww osoby, kopiowanie i używanie bez zgody autorów zabronione.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Powered by JS Network Solutions